Audi Q8 to flagowy SUV marki z Ingolstadt. Już od momentu debiutu budzi emocje swoją agresywną stylistyką zewnętrzną. Co więcej, stylistyka nawiązuje do legendarnego modelu Quattro. Jednak prawdziwa magia dzieje się dopiero po otwarciu bezramkowych drzwi i zajęciu miejsca w środku. To tutaj niemieccy inżynierowie i styliści pokazali, jak w XXI wieku powinien wyglądać nowoczesny luksus. Wnętrze Audi Q8 to nie tylko skóra i drewno. Przede wszystkim jest to cyfrowa twierdza, która odcina kierowcę od świata zewnętrznego. Oferuje doświadczenie wręcz futurystyczne. Zastanawia jednak, czy rezygnacja z fizycznych przycisków na rzecz ekranów dotykowych była dobrym posunięciem. Jak „salon na kołach” sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Zapraszamy do środka jednego z najbardziej zaawansowanych samochodów na rynku.
Cyfrowa rewolucja – koncepcja Black Panel
Pierwszym, co rzuca się w oczy po wejściu do kabiny, jest wszechobecna czerń i minimalizm. Projektanci Audi zastosowali architekturę typu „Black Panel”. Gdy samochód jest wyłączony, ekrany idealnie zlewają się z czarnymi, lakierowanymi listwami ozdobnymi. Tworzą jednolitą, elegancką taflę, która ciągnie się przez całą szerokość deski rozdzielczej. Dopiero po naciśnięciu przycisku startu wnętrze Audi Q8 ożywa. Czarne powierzchnie zamieniają się w centra dowodzenia. Mamy tu do czynienia z systemem trzech ekranów. Pierwszy, znajdujący się przed oczami kierowcy, to słynny Audi Virtual Cockpit. Są to w pełni cyfrowe zegary o niesamowitej rozdzielczości. Pozwalają je dowolnie konfigurować, wyświetlając na przykład ogromną mapę nawigacji satelitarnej Google Earth. Centralną część kokpitu zajmują dwa kolejne wyświetlacze dotykowe. Górny służy do obsługi multimediów i nawigacji. Dolny zaś zastąpił tradycyjny panel klimatyzacji oraz służy jako tablet do wpisywania odręcznego celu podróży.
Haptyka, czyli dotyk, który czujesz
Największym zaskoczeniem dla nowych użytkowników Audi Q8 nie jest sama obecność ekranów, ale sposób, w jaki one działają. Audi wprowadziło technologię MMI Touch Response, która eliminuje największą wadę paneli dotykowych – brak fizycznej informacji zwrotnej. Gdy dotykasz ikony na ekranie w Q8, musisz użyć minimalnej siły, podobnie jak przy wciskaniu tradycyjnego guzika. Ekran odpowiada delikatnym wibracjami i charakterystycznym kliknięciem, które słyszysz i czujesz pod palcem. To rozwiązanie genialne w swojej prostocie, ponieważ pozwala obsługiwać systemy pokładowe bez odrywania wzroku od drogi na długi czas. Daje pewność, że funkcja została aktywowana. To dowód na to, że technologia w luksusowym SUV-ie może być nie tylko efektowna, ale i ergonomiczna. Jednak wymaga chwili przyzwyczajenia dla osób przesiadających się z aut analogowych.
Materiały i jakość montażu – absolutny top
Omawiając wnętrze Audi Q8, nie można pominąć jakości materiałów, która stawia ten model w ścisłej czołówce segmentu premium. Często przewyższa to, co oferują konkurenci spod znaku gwiazdy czy śmigła. Wszystko, czego dotyka ręka kierowcy i pasażerów, jest wykonane z najwyższą starannością. Górna część deski rozdzielczej i parapety drzwi mogą być obszyte skórą z kontrastowym szwem. Podsufitka wykonana z Alcantary w kolorze głębokiej czerni nadaje kabinie sportowego sznytu. Listwy dekoracyjne to nie imitacja, lecz prawdziwe drewno o otwartych porach (np. jesion lub eukaliptus), chłodne w dotyku aluminium lub włókno węglowe. Spasowanie elementów jest pancerne. Nawet podczas jazdy po dziurawych drogach w kabinie nie usłyszymy żadnego skrzypienia czy trzeszczenia. Jedynym minusem, na który skarżą się esteci, jest podatność błyszczących powierzchni „piano black” na zbieranie odcisków palców i kurzu. To wymaga wożenia ze sobą ściereczki z mikrofibry, jeśli chcemy utrzymać wnętrze w nieskazitelnej czystości.
Fotele i komfort podróży – pierwsza klasa
Audi Q8 to samochód stworzony do połykania kilometrów, co odzwierciedlają fotele. W bogatszych wersjach znajdziemy fotele konturowe S. Wyglądają one jak wyjęte z samochodu wyścigowego, ze zintegrowanymi zagłówkami i pikowaną skórą Valcona. Jednocześnie oferują komfort najlepszych limuzyn. Posiadają one nieskończoną liczbę regulacji elektrycznych, w tym pompowanie boczków, które otulają ciało w zakrętach. Dostępne jest także wydłużane siedzisko. Prawdziwym „game changerem” w długich trasach jest jednak funkcja masażu oraz wentylacji. Masaż w Audi nie jest tylko delikatnym wibrowaniem – pneumatyczne poduszki w oparciu potrafią naprawdę mocno ugniatać plecy kierowcy. Oferują kilka programów, od relaksacyjnego po aktywizujący. Dzięki doskonałemu wyciszeniu kabiny (często z podwójnymi szybami akustycznymi), podróż z prędkościami autostradowymi odbywa się w ciszy. To pozwala w pełni docenić system audio.
Przestrzeń i światło – nieoczywiste zalety Coupe
Mimo że Audi Q8 jest SUV-em typu Coupe z opadającą linią dachu, inżynierom udało się wygospodarować zaskakująco dużo miejsca w środku. Pasażerowie tylnej kanapy nie muszą martwić się o miejsce na głowę, chyba że mierzą znacznie powyżej 190 cm wzrostu. Tylna kanapa jest przesuwana, a kąt oparcia regulowany. To pozwala balansować między komfortem pasażerów a pojemnością bagażnika. Bagażnik standardowo oferuje solidne 605 litrów. Wrażenie przestronności potęguje opcjonalny, ogromny szklany dach panoramiczny oraz genialne oświetlenie ambientowe Contour. Po zmroku wnętrze Q8 wygląda spektakularnie. Paski LED podkreślają linie konsoli środkowej, drzwi i tunelu. Użytkownik może wybierać spośród 30 kolorów, tworząc atmosferę dopasowaną do nastroju. Podświetlane są nawet klamry pasów bezpieczeństwa i progi z logo S-line. To sprawia, że każda nocna przejażdżka jest wyjątkowym przeżyciem.



