Strona główna
Blog
Szósta edycja Toyoty RAV4 jest komfortowa, cicha i oferuje naprawdę solidny zasięg na napędzie elektrycznym. Czy wciąż pozostanie rozsądnym wyborem dla rzeszy polskich kierowców?
16.07.2026
Szósta edycja Toyoty RAV4 jest komfortowa, cicha i oferuje naprawdę solidny zasięg na napędzie elektrycznym. Czy wciąż pozostanie rozsądnym wyborem dla rzeszy polskich kierowców?

Wygląda zaskakująco masywnie…

Zgadza się. RAV4 przeszedł długą drogę od sympatycznego, trzydrzwiowego modelu, który zadebiutował w 1994 roku. Dziś wygląda trochę jak pomniejszony Land Cruiser. Ma muskularne nadkola, bardziej pionowo poprowadzony tył i przód zaprojektowany w stylu tak zwanej głowy młota. Swoją drogą, dlaczego nagle każdy producent chce, by jego samochód wyglądał z przodu jak młot? Rekiny młoty wyglądają przecież absurdalnie! W każdym razie Toyota zapewnia, że mimo bardziej kanciastej sylwetki zewnętrzne wymiary nie wzrosły względem poprzedniej generacji.

Jest wersja sportowa?

Oczywiście, że jest. Toyota również postanowiła wykorzystać modę na agresywne pakiety stylistyczne i przygotowała odmianę GR Sport. Producent określa ją jako „inspirowaną motosportem”. W praktyce oznacza to ogromny grill w stylu GR, dodatkowe wloty powietrza z przodu oraz nadkola poszerzone o 12,5 mm. Do tego dochodzą specjalne, czarne felgi o średnicy 20 cali oraz czarne wnętrze z czerwonymi przeszyciami. W Stanach Zjednoczonych RAV4 GR Sport dostaje również porządny tylny spojler. W Europie z jakiegoś powodu został on znacznie złagodzony. Szkoda. Na pocieszenie otrzymujemy specjalnie zestrojone wspomaganie kierownicy oraz „wysokowydajne” przednie amortyzatory. Dzięki nim GR Sport ma być sztywniejszy od standardowego RAV4.

Ile to kosztuje?

No cóż, Ceny zaczynają się od dość odważnych 185 tys. PLN. Tyle trzeba zapłacić za podstawową wersję Comfort z napędem na przednie koła. Napęd na cztery koła pojawia się dopiero po przejściu o kilka poziomów wyposażenia wyżej. Co ciekawe, jedną z najtańszych wersji AWD okazuje się właśnie GR Sport, wyceniony na 227 tys. PLN. Oj, to boli.

Jaki jest nasz werdykt?

„Prawie dwukrotnie większy zasięg elektryczny i niższa cena niż wcześniej. Trudno uwierzyć, by sprzedaż RAV4 miała wkrótce zwolnić” zarzekają się twórcy. Wygląda więc na to, że szósta generacja oferuje całkiem rozsądny stosunek ceny do możliwości. Natomiast nie jest to samochód, który dostarczy szczególnie wielu emocji za kierownicą. Miękkie zawieszenie zapewnia jednak wysoki komfort jazdy, a odmiana z napędem na cztery koła okazuje się zaskakująco żwawa. Szkoda tylko, że część pokładowej technologii nie robi równie dobrego wrażenia. Toyota wykazała się za to odwagą przy projektowaniu masywnej, kanciastej sylwetki. Patrząc na dotychczasową popularność modelu, trudno sobie wyobrazić, by światowa sprzedaż RAV4 miała w najbliższym czasie wyhamować. Pytanie brzmi zatem inaczej: czy w 2026 roku ktokolwiek będzie w stanie zagrozić jego wynikom?

Polecamy