Co to za samochód?
Jaecoo przebojem wdarło się na polski rynek, oferując nowoczesne, dobrze wyglądające auta za relatywnie rozsądne pieniądze. Jaecoo 8 to dziś szczyt gamy tej chińskiej marki — większe i bardziej reprezentacyjne od modeli 5 i 7. To potężny SUV z eleganckim wnętrzem, mocną hybrydą plug-in i bardzo bogatym wyposażeniem standardowym. Jaecoo 8 jest blisko spokrewnione z Chery Tiggo 9 i Omodą 9, czyli flagowymi modelami innych marek należących do tego samego koncernu. Wybór między nimi przypomina trochę zamawianie tacos, fajitas i burrito w meksykańskiej restauracji. W środku dostajecie w dużej mierze to samo. Różni się głównie opakowanie.
Z kim rywalizuje Jeacoo 8?
Jako duży SUV PHEV Jaecoo 8 celuje w takie modele jak Volkswagen Tayron, Skoda Kodiaq, Hyundai Santa Fe, Kia Sorento czy Peugeot 5008. Jak zwykle w przypadku chińskich marek, przewaga zaczyna się przy cenniku. Jaecoo potrafi być sporo tańsze od porównywalnych wersji europejskich i koreańskich rywali. Pytanie brzmi tylko: czy podczas codziennego użytkowania poczujecie, na czym oszczędzono?
Wygląda naprawdę drogo!
Oraz imponująco. Przód zdominował charakterystyczny grill Jaecoo z pionowymi listwami, ale reszta nadwozia jest bardziej smukła niż w kanciastych modelach 5 i 7. Przez to 8 wygląda trochę bardziej anonimowo, ale jest też mniej oczywistą próbą zrobienia własnego Range Rovera. Co zapewne należy uznać za postęp.
Wnętrze? Najlepsze Jaecoo do tej pory!
W kabinie można znaleźć sporo inspiracji Mercedesem GLE. Są prostokątne nawiewy, dwa duże ekrany, sterowanie fotelami na drzwiach i masywna konsola środkowa. Nie jest to jednak specjalnie zła rzecz, bo efekt końcowy wygląda elegancko. Trochę gorzej z obsługą. Fizycznych przycisków jest niewiele, więc większością funkcji steruje się przez ekran dotykowy albo komendami głosowymi. Sam interfejs nie należy przy tym do szczególnie intuicyjnych. Materiały są przyzwoitej jakości. Za to lista wyposażenia standardowego jest naprawdę długa. Dostajecie dużo samochodu za swoje pieniądze.
Siedem miejsc? Teoretycznie tak
Do wyboru są dwie konfiguracje wnętrza. Obie nazywają się premium. Jedna ma pięć miejsc, druga siedem – klasyczną trzyosobową kanapę w drugim rzędzie i dwa dodatkowe fotele z tyłu. Brzmi świetnie. Tyle że cały układ jest mniej praktyczny, niż sugerują zdjęcia. Trzeci rząd nadaje się właściwie tylko dla dzieci albo bardzo drobnych dorosłych. Dostęp też nie należy do łatwych. Elegancko wygląda. Mniej elegancko się do niego wsiada.
A jeśli złożymy trzeci rząd?
Wtedy Jaecoo 8 zaczyna mieć dużo więcej sensu. Jako cztero- lub pięcioosobowy SUV oferuje ogromny bagażnik o pojemności 738 litrów. Szkoda tylko, że drugi rząd również nie jest przesadnie przestronny. Dorosła osoba o wzroście około 185 cm usiądzie za równie wysokim kierowcą, ale trudno mówić o królewskiej ilości miejsca. Hyundai Santa Fe oferuje wyraźnie więcej przestrzeni, a nawet spokrewnione Chery Tiggo 9 wypada lepiej w obu tylnych rzędach.
Jaki ma napęd?
Tylko jeden. Jaecoo 8 korzysta z hybrydy plug-in łączącej benzynowy silnik 1.5 z dużym akumulatorem i mocnymi silnikami elektrycznymi. Napęd trafia na cztery koła, a deklarowany zasięg na samym prądzie wynosi około 133 km. To bardzo dobry wynik jak na SUV-a tej wielkości. Układ pracuje płynnie, a mocy jest pod dostatkiem. W połączeniu z komfortowo zestrojonym zawieszeniem Jaecoo 8 bardzo dobrze sprawdza się podczas długich podróży autostradowych. To również najlepiej prowadzące się Jaecoo do tej pory. Nie jest tak stabilne i precyzyjne w zakrętach jak Volkswagen Tayron czy Peugeot 5008, ale ogólnie radzi sobie bez problemu. Za to spod świateł może zawstydzić praktycznie każdego z nich.
Jaki werdykt?
Jaecoo 8 jest dobrym samochodem. Ale kiepskim siedmioosobowym samochodem. I właśnie to jest jego największy problem. Gdyby trzeci rząd był bardziej użyteczny, a drugi bardziej przestronny, mielibyśmy naprawdę mocną propozycję dla rodzin szukających dużego, efektownego SUV-a z bogatym wyposażeniem, rozsądnymi kosztami użytkowania i ceną poniżej bardziej uznanych konkurentów. Mimo wszystko Jaecoo 8 nadal jest ciekawą opcją. Jeśli wybieracie pomiędzy nim, Omodą 9 i Chery Tiggo 9, to właśnie Jaecoo wydaje się najbardziej przekonujące z całej trójki. Na tle podobnie wycenionych SUV-ów europejskich, japońskich i koreańskich oferuje bardzo dużo za swoje pieniądze. To jeden z najbardziej dopracowanych chińskich samochodów, jakie dotąd pojawiły się na rynku. Jeżeli rozważacie Kię Sorento, Hyundaia Santa Fe albo Peugeota 5008, rozsądnie byłoby przynajmniej przejechać się Jaecoo 8. Możecie się zdziwić.
Ile kosztuje Jaecoo 8?
Polski cennik mieści się w przedziale od 219.900 do 224.900 PLN. Nie jest więc tanie w bezwzględnym sensie. Ale kiedy spojrzycie na rozmiar, moc, zasięg elektryczny i wyposażenie, zaczynacie rozumieć, skąd bierze się zainteresowanie chińskimi SUV-ami.



