Co to za samochód?
MG4 był jednym z tych samochodów elektrycznych, które pokazały, że chiński producent może zaoferować coś więcej niż atrakcyjną cenę. Teraz kompaktowy hatchback przeszedł modernizację. Ma lepsze wnętrze, poprawione systemy wspomagające kierowcę i bardziej konkurencyjne ceny. Czy nadal jest jednym z najciekawszych elektryków w swoim segmencie?
MG4 od początku miał jeden istotny atut: nie próbował być kolejnym elektrycznym crossoverem. Zamiast tego MG postawiło na klasycznego, kompaktowego hatchbacka z napędem na tylną oś. Do tego samochód miał całkiem sportowy charakter, przyzwoity zasięg i wyposażenie, którego konkurenci często nie oferowali w podobnej cenie.
Kilka lat później sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Elektrycznych hatchbacków jest więcej, konkurencja stała się ostrzejsza, a chińskie marki coraz mocniej walczą ze sobą ceną.
MG odpowiedziało modernizacją modelu. Nowe MG4 nie jest rewolucją, ale poprawiono kilka elementów, które najbardziej tego potrzebowały.
MG4 po liftingu – co się zmieniło?
Na pierwszy rzut oka niewiele.
Nadwozie nadal ma charakterystyczne, dość kanciaste proporcje. Przednia część samochodu praktycznie się nie zmieniła. Z tyłu przeprojektowano natomiast spoiler – charakterystyczny, dzielony wcześniej element zastąpiło prostsze, jednolite skrzydło.
MG nie zdecydowało się więc na radykalną zmianę wyglądu. I prawdopodobnie nie było takiej potrzeby. MG4 nadal wyróżnia się na tle wielu elektrycznych hatchbacków.
Większe zmiany czekają kierowcę we wnętrzu.
Zmodernizowano ekrany, fotele, przełączniki i materiały wykończeniowe. Wyświetlacze są większe i czytelniejsze, poprawiono również grafikę oraz układ menu systemu multimedialnego. Na konsoli pojawiły się fizyczne metalowe przyciski, dzięki czemu część funkcji można obsługiwać bez przeklikiwania kolejnych ekranów.
Poprawiono również fotele. To szczególnie dobra wiadomość dla osób o większej posturze, które w poprzednim MG4 nie zawsze znajdowały idealną pozycję.
MG4 2026 – zasięg i baterie
W zmodernizowanym MG4 dostępne są trzy podstawowe akumulatory: 49 kWh, 64 kWh oraz 77 kWh. Deklarowany zasięg wynosi od 350 km do 530 km . W praktyce oczywiście należy spodziewać się niższych wartości. Szczególnie podczas jazdy autostradowej i zimą.
Jak szybko ładuje się MG4?
Producent deklaruje dla MG4 możliwość szybkiego ładowania oraz osiągnięcie poziomu 80 proc. w około 35 minut, zależnie od wersji. Maksymalna moc ładowania sięga 150 kW. Warto pamiętać, że czas ładowania zależy m.in. od temperatury akumulatora, poziomu jego naładowania oraz możliwości konkretnej ładowarki.
MG4 ma napęd na tył. I właśnie dlatego dobrze się prowadzi
To jeden z najważniejszych elementów MG4.
Samochód ma stosunkowo nisko położony środek ciężkości, długi rozstaw osi, napęd na tylną oś oraz wielowahaczowe tylne zawieszenie. Już sama konfiguracja techniczna sugeruje więc, że nie będzie to kolejny elektryczny samochód nastawiony wyłącznie na komfort.
I rzeczywiście.
MG4 szybko reaguje na ruchy kierownicą, a jego układ kierowniczy i hamulce są odpowiednio zestrojone. Samochód chętnie zmienia kierunek, a kierowca ma poczucie kontroli nad tym, co dzieje się z autem.
Zawieszenie jest przy tym dość twarde. Dla osób szukających przede wszystkim komfortu może to być wada, ale z punktu widzenia prowadzenia jest to rozsądny kompromis.
Pod względem charakteru MG4 znajduje się bliżej Cupry Born czy Renault Megane E-Tech niż komfortowo zestrojonych modeli pokroju Nissana Leafa.
I to jest jeden z największych atutów MG4: to samochód elektryczny, który nie próbuje udawać, że prowadzenie jest nieistotne.
MG4 XPower ma 435 KM. Ale czy warto?
Najmocniejsza wersja MG4 nosi nazwę XPower i korzysta z dwóch silników elektrycznych.
Łączna moc wynosi 320 kW, czyli 435 KM, a moment obrotowy sięga 600 Nm. Napęd trafia na wszystkie cztery koła.
Efekt?
0–100 km/h w zaledwie 3,8 sekundy.
Brzmi jak przepis na elektrycznego hot hatcha. Problem w tym, że MG4 XPower nie jest aż tak angażujące, jak sugerują jego osiągi.
Owszem, przyspieszenie robi wrażenie. Problem pojawia się wtedy, gdy droga zaczyna skręcać. XPower jest szybsze od wersji z jednym silnikiem, ale nie daje proporcjonalnie więcej frajdy. Jest też twardsze i znacznie szybciej zużywa energię.
Dlatego XPower ma sens przede wszystkim dla kierowcy, który rzeczywiście potrzebuje napędu AWD albo po prostu chce mieć bardzo szybki samochód elektryczny.
Jeżeli natomiast najważniejsza jest przyjemność z prowadzenia, zwykłe MG4 z napędem na tył może okazać się bardziej interesujące.
Wnętrze MG4 po modernizacji
Pierwsza generacja MG4 nie była samochodem, który zachwycał kabiną.
Po liftingu jest zdecydowanie lepiej.
Większe i czytelniejsze ekrany poprawiają obsługę, a system multimedialny został uporządkowany. Smartfon można połączyć bezprzewodowo, a część funkcji samochodu można obsługiwać za pomocą fizycznych przycisków.
To ostatnie jest szczególnie istotne. W czasach, gdy producenci coraz częściej przenoszą niemal wszystkie funkcje do ekranów dotykowych, kilka dobrze rozmieszczonych fizycznych przełączników potrafi znacząco poprawić komfort codziennego użytkowania.
MG poprawiło również materiały.
Nie oznacza to jednak, że wnętrze MG4 stało się luksusowe. Nadal jest raczej proste i zachowawcze. Z punktu widzenia ergonomii trudno jednak mieć do niego większe zastrzeżenia.
Czy MG4 jest przestronne?
MG4 jest kompaktowym hatchbackiem, dlatego nie należy oczekiwać przestrzeni znanej z większych crossoverów.
Na przednich fotelach miejsca jest wystarczająco dużo, natomiast z tyłu sytuacja wygląda nieco gorzej. Konstrukcja samochodu i umieszczenie napędu sprawiają, że tylna kanapa nie jest najbardziej przestronnym miejscem w segmencie.
Jeżeli priorytetem jest przestronne wnętrze, MG ma w ofercie alternatywy w postaci MG4 Urban oraz crossovera MGS5.
Sam klasyczny MG4 ma jednak jedną ważną zaletę: pozostaje stosunkowo kompaktowym samochodem, który dobrze sprawdzi się w mieście.
MG4 kontra Volkswagen ID.3, Cupra Born i Kia EV4
MG4 konkuruje przede wszystkim z elektrycznymi hatchbackami i kompaktami.
Najbliżej mu konstrukcyjnie do Volkswagena ID.3 i Cupry Born, które również oferują napęd na tylną oś.
W grze jest także Kia EV4, Renault Megane E-Tech Electric oraz Peugeot E-308.
Każdy z tych samochodów ma nieco inny charakter. MG4 i Cupra Born mocniej akcentują właściwości jezdne, podczas gdy część konkurentów stawia przede wszystkim na komfort.
To ważne, bo wybór elektrycznego hatchbacka nie sprowadza się już wyłącznie do pytania o zasięg.
Dziś coraz większe znaczenie mają również prowadzenie, szybkość ładowania, jakość wnętrza, systemy multimedialne oraz – co szczególnie istotne w przypadku MG – aktualna cena.
Ile kosztuje MG4 w Polsce?
MG4 jest dostępne w Polsce w cenie promocyjnej od 100 900 zł, a producent deklaruje rabat sięgający 30 tys. zł. Co ważne, polska oferta obejmuje kilka wariantów akumulatorów i wyposażenia. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić aktualny cennik oraz promocje – w przypadku MG różnica pomiędzy ceną katalogową a faktyczną ofertą może być znacząca.
MG4 po liftingu – czy warto zainteresować się tym samochodem?
MG4 pojawiło się na rynku w momencie, gdy elektryczne samochody kompaktowe zaczynały być coraz bardziej przewidywalne. Większość producentów koncentrowała się na crossoverach, a MG zrobiło coś innego: stworzyło niewielkiego hatchbacka z tylnym napędem. To zadziałało. Początkowo MG4 wyróżniało się połączeniem zasięgu, osiągów, wyposażenia, szybkości ładowania i ceny. Dziś konkurencja jest znacznie większa. Pojawiły się nowe modele, poprawiły się ich systemy multimedialne, wzrosła jakość wnętrz, a chińscy producenci zaczęli walczyć między sobą ceną. Dlatego MG4 nie może już liczyć wyłącznie na efekt nowości.
Jego największym argumentem pozostaje jednak to, że jest po prostu samochodem, a nie tylko elektrycznym urządzeniem do przemieszczania się. Ma tylny napęd, przyzwoite właściwości jezdne, odpowiedni zasięg i po modernizacji znacznie lepsze wnętrze. XPower pokazuje natomiast, że MG potrafi również zbudować naprawdę szybki samochód.
Czy to wystarczy, żeby wygrać z konkurencją? Tego nie rozstrzyga sama specyfikacja. Przy obecnym tempie zmian cen, promocji i programów wsparcia dla elektromobilności kluczowe będzie to, ile konkretny egzemplarz kosztuje w dniu zakupu.
Jedno jest natomiast pewne: MG4 nie potrzebuje już taryfy ulgowej dlatego, że pochodzi z Chin. Można je oceniać dokładnie tak samo jak każdego innego kompaktowego elektryka – przez pryzmat ceny, zasięgu, komfortu i tego, ile daje kierowcy za kierownicą.



