Strona główna
Blog
BYD ATTO 2 – miejski crossover poniżej 120 tys. PLN
17.08.2026
BYD ATTO 2 – miejski crossover poniżej 120 tys. PLN

Co to za samochód?

Kolejny model w coraz większej gamie BYD, czyli największego na świecie producenta samochodów elektrycznych i hybryd plug-in liczonych razem. Marka pochodzi z Chin, ale pod koniec 2026 roku ma uruchomić fabrykę na Węgrzech. W Chinach ten model nazywa się Yuan Up. U nas to Atto 2 i w gamie zajmuje miejsce poniżej crossovera Atto 3. Atto 2 najpierw pojawiło się jako samochód elektryczny, ale teraz do oferty dołącza także hybryda plug-in. BYD nazywa swój układ PHEV skrótem DM-i i, jak za chwilę zobaczymy, jego konstrukcja wyraźnie różni się od rozwiązań stosowanych w wielu niemieckich hybrydach.

Wersja elektryczna ma przed sobą sporą konkurencję. Renault 4, Kia EV3, Fiat Grande Panda, Ford Puma Gen-E, Jeep Avenger, Volvo EX30 czy Smart #1 to tylko część rywali. Hybryda plug-in ma trochę łatwiej. Większość konkurencyjnych crossoverów PHEV jest większa i droższa, dlatego bliższymi rywalami mogą być Volkswagen Golf eHybrid, Opel Astra PHEV czy Peugeot 308. Atto 2 powinno jednak kosztować wyraźnie mniej od każdego z nich.

Co trzeba wiedzieć o Atto 2?

Zacznijmy od wersji elektrycznych. Podstawowe Atto 2 EV ma silnik o mocy 174 KM i akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 51,1 kWh. Według dość optymistycznej procedury WLTP daje to do 344 km zasięgu. Maksymalna moc ładowania prądem stałym wynosi jednak tylko 65 kW. Wyżej w gamie znajduje się odmiana o mocy 201 KM, połączona z większą baterią 64,8 kWh. Zasięg rośnie wtedy do około 430 km, a maksymalna moc ładowania do 155 kW. I to już brzmi znacznie lepiej. Każda wersja dostaje też w standardzie pompę ciepła. Według BYD może ona zimą poprawić zasięg o 10–20 proc.

A jak działa Hybryda plug-in?

Tutaj również są dwa warianty układu DM-i. Oba korzystają z tego samego czterocylindrowego silnika benzynowego 1.5. Podstawowa wersja Active ma akumulator 7,8 kWh i może przejechać około 40 km wyłącznie na prądzie. Odmiana Boost dostaje znacznie większą baterię 18 kWh, która zwiększa elektryczny zasięg do około 90 km. Boost ładuje się także nieco szybciej: z mocą 6,6 kW zamiast 3,3 kW. Mówimy jednak wyłącznie o ładowaniu prądem przemiennym, więc określenie „szybko” trzeba traktować z pewnym dystansem. Ponieważ większy akumulator magazynuje więcej energii, ładowanie od zera do pełna w obu przypadkach trwa podobnie — nieco ponad trzy godziny.

Mocniejsza wersja Boost rozwija 209 KM, podczas gdy podstawowa hybryda oferuje 164 KM. Przez większość czasu DM-i działa podobnie do elektryka z przedłużaczem zasięgu. Koła napędza silnik elektryczny, który pobiera energię albo z akumulatora, albo z generatora połączonego z jednostką spalinową. Sam silnik benzynowy jest stosunkowo prosty. Zaprojektowano go tak, aby był bardzo sprawny w wąskim zakresie obrotów, dlatego nie potrzebuje ani turbodoładowania, ani skomplikowanego układu zmiennych faz rozrządu. W niektórych sytuacjach, głównie podczas jazdy autostradowej, bardziej opłaca się jednak bezpośrednio połączyć silnik spalinowy z kołami. I wtedy właśnie tak to się zadziewa. Podobną zasadę działania znamy z hybryd Hondy czy Nissana. Różnica polega na tym, że BYD ma znacznie większy akumulator, więc potrafi jechać dłużej i szybciej bez uruchamiania benzyny.

Czy tylko nam przód przypomina Hondę E:NY1?

Co? Ach tak, Honda e:Ny1. Prawie zapomnieliśmy, że istnieje. I szczerze mówiąc, Atto 2 również nie jest autem, które szczególnie mocno zapisuje się w pamięci. Nadwozie to dość typowe, obłe, w stylu miejskiego crossovera. Dookoła znajdziemy sporo grubego, szarego plastiku, co powinno spodobać się mieszkańcom miast, którzy lubią udawać, że krawężnik to już teren. Można się nawet doszukać lekkich skojarzeń z plastikowymi panelami Citroëna C4 Cactus. Samochód wydaje się też niewielki zza kierownicy. Zarówno proporcje, jak i terenopodobne dodatki jasno sugerują, że jego naturalnym środowiskiem jest miasto. Do stylistycznych atrakcji — jeśli możemy je tak nazwać — należą reflektory LED, wąskie światła dzienne, biegnąca przez całą szerokość tylna listwa świetlna oraz lampy z motywem „chińskiego węzła”. Do wyboru są felgi 16- lub 17-calowe.

A jak jeździ BYD Atto 2?

Coż, Atto 2 na drogach jeździ dość nerwowo, wpuszcza do kabiny sporo szumu powietrza, a układ kierowniczy daje kierowcy niewiele informacji. W hybrydzie dochodzi do tego mało progresywnie działający pedał hamulca oraz wyraźna zwłoka po mocnym wciśnięciu gazu. Układ potrzebuje chwili, by ustalić, które źródła napędu powinny właśnie zacząć pracować. Przy spokojnej jeździe sytuacja wygląda dużo lepiej. Wtedy hybryda potrafi zachowywać się płynnie i cicho niemal jak samochód elektryczny. Ale też do takiej jazdy został ten samochód został wymyślony.

A co z wnętrzem?

Oczywiście, technologia dominuje.Czy naprawdę spodziewaliście się czegoś innego po współczesnym chińskim samochodzie? Przed kierowcą znajduje się ekran o przekątnej 8,8 cala, a centralnym punktem deski rozdzielczej jest 12,8-calowy wyświetlacz dotykowy. System działa szybko i wygląda całkiem dobrze, co jest ważne, bo prawdziwych przycisków jest bardzo mało. Niestety nadal za dużo funkcji ukryto w kolejnych warstwach menu. Za to przestrzeni jest sporo. Rozstaw osi wynoszący 2,6 m zapewnia przyzwoitą ilość miejsca na tylnej kanapie, a bagażnik również ma sensowną pojemność. Co ważne, dotyczy to także hybryd plug-in.

Ile kosztuje Atto 2?

Najtańsze są wersje DM-i. Active kosztuje od 114.750PLN, a Boost od 127.600 PLN. Do tego oczywiście dochodzą przeróżne oferty finansowania z niskim oprocentowaniem. Elektryczne Atto 2 z mniejszą baterią kosztuje ok 150.000 PLN. Nie są to więc ceny, które nokautują konkurencję. Zwłaszcza że część europejskich rywali kwalifikuje się do dopłat do samochodów elektrycznych, co dodatkowo zmniejsza różnicę.

Jaki werdykt?

Hybryda plug-in może być całkiem sensownym krokiem pośrednim w drodze do pełnego elektryka. Segment kompaktowych crossoverów jest dziś tak zatłoczony, że aby się wyróżnić, trzeba mieć jakiś konkretny atut. Elektryczne Atto 2 właściwie go nie miało. Stylistycznie jest raczej anonimowe, prowadzi się bez polotu i nie oferuje niczego, co mogłoby zainteresować osobę, którą naprawdę fascynują lubi samochody. Na pocieszenie dostajemy przestronne wnętrze i bogate wyposażenie. Znacznie ciekawszą propozycją okazuje się hybryda DM-i, która jest tańsza od wersji elektrycznej i ma znacznie mniej bezpośrednich konkurentów. Jeżeli nie jesteście jeszcze gotowi na pełnego elektryka, bo regularnie pokonujecie trasy dłuższe niż 400 km, ale nadal chcecie niewielkiego samochodu, który można ładować z gniazdka, Atto 2 może być rozsądnym etapem przejściowym. Ładowane nocą tanim prądem potrafi być bardzo ekonomiczne podczas codziennych dojazdów. A kiedy akumulator się wyczerpie, nadal zużywa niewiele benzyny i przez większość czasu zachowuje się bardziej jak elektryk niż klasyczna hybryda.

Polecamy