Strona główna
Blog
BYD Sealion 7 – elektryczny SUV za mniej niż 250 tys. PLN
14.09.2026
BYD Sealion 7 – elektryczny SUV za mniej niż 250 tys. PLN

Co to za samochód?

BYD Sealion 7 jest jednym z najlepiej sprzedających się modeli chińskiej marki, zaraz po hybrydowym Seal U i sedanie Seal. Tyle że nie do końca wiadomo dlaczego. Wygląda dobrze, ma bogate wyposażenie i w najmocniejszej wersji potrafi być naprawdę szybki. Problem w tym, że nie zachwyca komfortem, część materiałów we wnętrzu rozczarowuje, a cena jest trudna do obrony. Zwłaszcza że Sealion 7 kosztuje więcej niż Peugeot E-3008, Tesla Model Y czy Nissan Ariya, a topowa wersja zbliża się już do poziomu BMW iX3, Lexusa RZ czy Audi Q6 e-tron.

Zasięg, bateria i ładowanie

Do wyboru są akumulatory o pojemności 82,5 lub 91,3 kWh. Deklarowany zasięg wynosi od około 455 do 502 km, a maksymalna moc ładowania odpowiednio 150 lub 230 kW. Mniejszą baterię można uzupełnić od 10 do 80 proc. w około 32 minuty, większą w 24 minuty. Moc wynosi 313 albo 530 KM. Na papierze 455–502 km wygląda dobrze. Tyle że Volvo EX60, BMW iX3 czy Audi Q6 e-tron potrafią więcej, a w naszym teście wersja z większą baterią przejechała około 436 km. Czyli bez dramatu, ale też bez przewagi nad konkurencją.

Wygląda lepiej niż jeździ

Z zewnątrz Sealion 7 prezentuje się całkiem przekonująco. Przypomina sedana Seal przerobionego na SUV-a: ma ostre reflektory, smukłą linię dachu i mocno zarysowany tył. Całość wygląda nowocześnie i wystarczająco elegancko, by uzasadnić aspiracje do wyższej półki. W środku jest spokojniej. Deska rozdzielcza jest prosta, a centralnym punktem pozostaje ekran o przekątnej 15,6 cala. Kabina wygląda lepiej niż w Tesli Model Y, choć część materiałów po dotknięciu nie robi już tak dobrego wrażenia.

Multimedia mogłyby być prostsze

Sam system działa sprawnie, ale część ustawień ukryto zbyt głęboko w menu. Dobrym przykładem jest system monitorowania uwagi kierowcy, schowany w sekcji „postrzeganie kabiny”. Na szczęście na konsoli środkowej pozostawiono kilka fizycznych przycisków.

Miejsca nie brakuje

Przednie fotele są duże, wygodne i mają szeroki zakres regulacji. Z tyłu również jest przestronnie, a oparcia można odchylić. Bagażnik ma 520 litrów, więc wypada podobnie do BMW iX3 i Lexusa RZ, choć Tesla Model Y nadal oferuje więcej miejsca.

A jak jeździ?

Przeciętnie. Sealion 7 płynnie przyspiesza, a hamulce łatwo wyczuć, ale zawieszenie nie jest dobrze zestrojone. W mieście zbyt mocno czuć nierówności, na autostradzie samochód zaczyna się bujać i wpuszcza do kabiny sporo szumu wiatru, a na krętej drodze brakuje mu pewności. Nie jest katastrofalnie. Po prostu rywale robią to lepiej.

Jaki jest werdykt?

BYD Sealion 7 ma sporo zalet: dobrze wygląda, jest przestronny, bogato wyposażony i oferuje mocne wersje napędowe. Problem w tym, że przy tej cenie to za mało. Za mniej można kupić Nissana Ariyę, a za trochę więcej wejść do świata BMW iX3. I właśnie dlatego Sealion 7 trudno uznać za szczególnie przekonującą ofertę.

A ile kosztuje?

Polski cennik zaczyna się od 219.900 PLN i kończy na 250.000 PLN.

Polecamy