Strona główna
Blog
MG Cyberster – elektryczny roadster za mniej niż 300 tys. PLN
31.08.2026
MG Cyberster – elektryczny roadster za mniej niż 300 tys. PLN

Co to właściwie za samochód?

Coś naprawdę ważnego. MG Cyberster to pierwszy elektryczny samochód sportowy, który trafił na rynek w cenie choć z grubsza zbliżonej do mainstreamu. Jeszcze dekadę temu MG sprzedawało tanie hatchbacki i sedany niewielkiej grupie klientów. Dziś ma efektownego roadstera, który pełni rolę wizytówki całej marki, unosząc się nad gamą dobrze sprzedających się elektryków i SUV-ów. Znaczek MG ma już ponad sto lat, ale ostatnie dekady nie były dla marki szczególnie proste. W połowie lat 90. pojawił się roadster MGF, który zebrał całkiem dobre recenzje. Na początku XXI wieku dołączyły do niego bardziej zadziorne wersje Roverów ze znaczkiem MG. Potem jednak Rover zniknął, prawa do nazwy MG przejął chiński koncern SAIC i wszystko się zmieniło.

Dziesiątki lat historii samochodów sportowych ustąpiły miejsca gamie rodzinnych modeli, których największym argumentem była po prostu cena. Cyberster ma być próbą odwrócenia tego trendu. Ma przypomnieć, że MG kiedyś naprawdę potrafiło robić samochody, które chciało się mieć, a nie tylko takie, które dobrze wyglądały w kalkulatorze rat.

Wygląda drogo, a ile kosztuje?

Tanio nie jest. Podstawowy Cyberster z jednym silnikiem elektrycznym i napędem na tył kosztuje 277.900 PLN. Mocniejszy Cyberster z dwoma silnikami i napędem na cztery koła startuje od 299.900 PLN. Nawet samo MG nie do końca wie, ilu klientów znajdzie się na ten samochód ani czy kupować go będą głównie prywatni entuzjaści, czy może użytkownicy aut firmowych, którzy spróbują przemycić trochę bezemisyjnej zabawy do firmowych rozliczeń.

Ile tu jest frajdy?

Wersja z jednym silnikiem ma moc 335 KM i 475 Nm momentu obrotowego. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5 sekund, rozpędza się do około 195 km/h i ma rozkład masy 50:50. Rozszerzona wersja dorzuca drugi silnik z przodu, co zwiększa moc do 496 KM i moment do około 725 Nm. Sprint do 100 km/h zajmuje wtedy 3,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi około 201 km/h. To oczywiście daleko od kosmicznych obietnic Tesli Roadster, ale Cyberster ma jedną istotną przewagę. Można go naprawdę kupić. I prawdopodobnie za ułamek tego, czego Elon zażąda kiedyś za swojego Roadstera. Obie wersje korzystają z tego samego akumulatora 77 kWh. Wersja RWD oferuje do około 508 km zasięgu, a AWD około 444 km. Poza osiągami oba auta są zaskakująco podobne. Dostają czterotłoczkowe hamulce Brembo, opony Pirelli P Zero, podwójne wahacze z przodu i wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. MG poświęciło też sporo czasu na dostrojenie samochodu do warunków europejskich i brytyjskich. Wiele prac rozwojowych odbywało się w okolicach Longbridge, czyli miejsca bardzo mocno związanego z historią marki. Poprawiano zawieszenie, prowadzenie i systemy bezpieczeństwa tak, by Cyberster nie był po prostu chińskim autem z europejskimi tablicami.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Wprowadzono między innymi owiewkę ograniczającą turbulencje przy jeździe z otwartym dachem, poprawiono podparcie lędźwiowe foteli i zamontowano je nieco niżej. Pojawił się także tryb jazdy jednym pedałem oraz kilka poziomów rekuperacji. Czyli dodatkowa praca rozwojowa nie poszła na marne. Sam dach działa bardzo sprawnie. Składa się i rozkłada elektrycznie w kilka sekund. Samochód wygląda dobrze zarówno z dachem, jak i bez niego. A potem są drzwi. Tak, dopiero teraz wspominamy, że samochód kosztujący mniej niż 300 tys. PLN ma elektrycznie otwierane drzwi nożycowe. Wyglądają świetnie. Przyciągają uwagę. Czasem potrafią też zirytować. Ale Cyberster nie opiera całego swojego sensu tylko na nich.

Wnętrze jest pełne ekranów. Dokładnie czterech. Co ciekawe, kierownica wygląda zaskakująco normalnie i wyraźnie czerpie inspiracje z rozwiązań stosowanych przez AMG, BMW i Audi. Łopatki za kierownicą mają przyjemne, mechaniczne wyczucie, ale nie służą do udawania skrzyni biegów, jak w Hyundaiu Ioniq 5 N. Tutaj nadal mamy klasyczny, jednobiegowy napęd elektryczny. Lewa łopatka zmienia poziom rekuperacji, prawa przełącza tryby Comfort, Sport i Custom. Zmieniają one reakcję na gaz i siłę wspomagania kierownicy, ale nie wpływają na maksymalną moc ani na zawieszenie, które pozostaje pasywne. Na kierownicy znajduje się też jaskrawoczerwony przycisk Super Sport. Uruchamia tryb Track i daje dostęp do Launch Control.

Jaki jest werdykt?

Cyberster jest autem poprawiającym humor. Ostre linie nadwozia i efektowne drzwi prowadzą do dobrze zaprojektowanego wnętrza, z którego kierowca patrzy na długą, wyraźnie zarysowaną maskę. Jeśli ktoś tęskni za klasycznym roadsterem, dostaje tutaj wiele właściwych sygnałów wizualnych i dotykowych. Dynamicznie Cyberster jest bardziej miękkim GT niż prawdziwym autem sportowym, ale pod efektowną stylistyką jest jednak wystarczająco dużo treści. Szczególnie w prostszej, tylnonapędowej wersji z jednym silnikiem. Pierwsze podejście do stosunkowo dostępnego cenowo elektrycznego auta sportowego nie jest idealne, ale zaczyna się z dużo wyższego poziomu, niż można było się spodziewać. I najważniejsze: Cyberster naprawdę ma charakter. Pierwszy raz od bardzo dawna można powiedzieć o MG, że zrobiło samochód, który po prostu chce się mieć. Jeśli przyszłość faktycznie należy do elektryków, Cyberster daje trochę nadziei, że wciąż będzie można mieć z nimi frajdę.

Polecamy